PRACOWNIA   
ARTYSTYCZNYCH  STRON

Opublikowano 03-02-2013

Doświadczanie człowieka

Wystawa Korespondencje w „ms2”

Warto przyjrzeć się dziełu sztuki i przejrzeć się w nim. Ostatnio takim zwierciadłem stała się dla mnie ekspozycja w Muzeum Sztuki „ms2” w Łodzi pod tytułem Korespondencje. Sztuka nowoczesna i uniwersalizm.

Wystawa jest efektem współpracy z Kunstmuseum Bern. Około 400 dzieł umieszczono w obszarach dwunastu pasaży, o nazwach: Stracony list, Zakrzywianie przestrzeni, Niesamowite zamieszkiwanie, Praca dowcipu, Obietnice śmierci, Piękno nowoczesne, Odbicia Narcyza, Materializacja spojrzenia, Uwiedzenie codziennością, Estetyka utowarowienia, Kryzysy i nowe porządki, Polityka marzenia. W salach muzeum prezentowane są prace artystów ważnych dla światowej i polskiej sztuki XX i XXI wieku. Każdy obraz, fotografia, rzeźba, instalacja wideo, czy dopełniający tekst - opowiada własną historię, jednocześnie włączając się w chór głosów innych dzieł, współgrając z nimi, albo kontrastując. Kilkanaście prac (z różnych działów), ułożyłam we własną opowieść, którą przedstawiam w dalszej części tekstu.

Dzieło sztuki jest jak bilet w metafizyczną podróż na Drugą Stronę Lustra, rzeczywistości i człowieka.

 Jerzy Nowosielski, Autobus, 1969 r.

Ujawnia to, czego się nie dostrzegało. Umożliwia spotkania elementów, które pozornie do siebie nie przystają, a dzięki nagromadzeniu tworzą nowe, misterne konstrukcje.

Haeque Yang, Twarz poza lustrem, 2010 r.

Praca bywa odbiciem przeżycia, fantazji, samego artysty,


Stanisław Ignacy Witkiewicz, Portret wielokrotny, ok. 1917 r.

albo jego cienia. 


Andrzej Lachowicz, Cień człowieka, 1972 r.

W każdym dziele na nowo oglądałam człowieka. Był on obecny w sposób bezpośredni, lub pośredni, poprzez wzięte z jego życia przedmioty. Jednocześnie poszukiwałam jego „sedna”. Dzieła artystów sprawiają, że indywidualne doświadczenie zamienia się w uniwersalne przeżycie, dostępne odbiorcom. Potwierdzeniem tej tezy były na przykład portrety. Prezentowały one różne strony osobowości. Zdarza się, że człowiek zakłada maskę nonszalancji, ironii i humoru.


Pablo Picasso Głowa palacza, 1964 r.  

Innym razem jego oblicze zasnuwa ponadziemskie wyciszenie i skupienie, jak na obrazie Wielkie milczenie nr 6. Twarz Zbawiciela Aleksieja Jawleńskiego (1918-1919).

Wtedy on zamyka oczy na rzeczywistość zewnętrzną, a otwiera je na pulsowanie swojego wnętrza. Zdarza się, że za pozornym spokojem, emanującym z twarzy, kryje się wewnętrzne rozedrganie.


Stanisław Ignacy Witkiewicz, Dwie głowy, 1920 r.

Bohaterowie obrazu wibrują ekspresją, wbrew temu, że ich mimika wyraża spokój. Ten przewrotny efekt Witkacy uzyskał dzięki zaplątaniu linii dwóch twarzy i ciał w układy form, barw i deformacji. One są pełne napięć. Przenikanie się różnych elementów, składających się na obraz, jest także cechą dzieła Dziewczyna i księżyc autorstwa Stanisława Grabowskiego (1930 r).


Praca jest naładowana plastyczną poezją, rozfalowaną liniami. Malarz osiągnął rezultat, jakby dwa oblicza zatracały się w sobie. Nieregularne, obłe plamy - czarne, białe, szafirowe, błękitne, pomarańczowe, brązowe - stanowią ciekawą kompozycję i współbrzmią niczym głosy w rozmowie:

„- Bardzo się dziwię, że pani  nie widziałem

aż przez 14 księżyców.

- A co pan robił przez te 14 księżyców?

- Jak to co robiłem? Płakałem.

Trochę w dolarach robiłem, Madame,

trochę w nostalgii i smutku”.

Powyższy fragment (z utworu Bal u Salomona Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego), dobrze oddaje charakter obrazu Grabowskiego i jego liryczny nastrój.

Władysław Strzemiński także ukazał zarysy postaci wpływających i wypływających na siebie, dzięki temu, że plamy kolorów wychodzą poza kontury i są od nich niezależne.


Władysław Strzemiński, Bezrobotni, 1934 r.

Jego obraz unaocznia, że człowiek w tłumie zostaje pozbawiony tożsamości. Jest tylko elementem systemu. Zdarza się, że opuszcza miejsce, które zamieszkiwał i udaje się w podróż.


Tadeusz Kantor, Edgar Wałpor – Człowiek z walizkami – manekin ze sztuki S.I. Witkiewicza Kurka wodna, 1967-1968.

Walizka to atrybut ludzi w drodze i ludzi drogi. Została połączona z postacią włóczęgi, który nie ma twarzy. On krąży po marginesach rzeczywistości i ugina się pod ciężarem doświadczeń, jakie niesie ze sobą. Nie wypakuje ich, gdyż do niego przyrosły. Może zatrzyma się na podwieczorku.


 Mariusz Kruk, Nie pokoje, 1990-1991, na ścianie obraz Andrzeja Wróblewskiego, Krzesła, 1956 r.

W dziele Mariusza Kruka codzienność ujawnia swoją drugą twarz, przewrotną i intrygującą. Obie prace cechuje brak człowieka. One obrazują jego nieobecność i wyrażają atmosferę oczekiwania. Kto usiądzie na krześle, kto nakryje do surrealistycznego stołu? Zastawa jest tutaj.


 Meret Oppenheim, Cztery butelki i kieliszek, 1939 r.

Szkło naczyń lśni tajemnicą. Rzeczy zostały wyjęte z kontekstu codziennej użyteczności, a poprzez to - wyobcowane. Łatwo potłuc ich praktyczne znaczenie i przemienić je w materię sztuki. W kubistycznych dziełach Braque’a przedmioty zostają rozbite na fragmenty.


 Georges Braque, Echo Aten, 1913 r.

Patrzę na ich odłamki, jak na kawałki potłuczonego świata. Słoje drewna, litery z prasowego nagłówka, półkolisty fragment talerza, okrągłe owoce, wszystko to rozsypało się i zostało zespolone na nowo, z zaakcentowaniem różnic kształtów i faktur.

Poznając niezwykłe zestawienia kompozycyjne, niemożliwe do zaistnienia w realności, można przełamywać w sobie bariery, ograniczające wolność myśli. Oczy otwierają się na nowe połączenia i dostrzegają kolejne, dotąd nierozpoznane. Wtedy przychodzi odwaga, która pozwala na to, by rzeczywistość przenikała się z marzeniami – podobnie, jak rzeźby Katarzyny Kobro, które wychodzą swoimi formami w zastaną przestrzeń.


Katarzyna Kobro, Kompozycja przestrzenna (4), 1929 r.

Dzieło zagarnia powierzchnię we własne konstrukcje, nadając jej nowy wyraz i kształt.

Artysta może próbować wdrożyć w rzeczywistość marzenie o przemianie. Joseph Beuys głosi, że My jesteśmy rewolucją (1971 r.)


W powyższej pracy ukazuje siebie jako człowieka o postawie wyprostowanej, podążającego zdecydowanym krokiem ku celom, by zrealizować potrzebę zmian.

Sztuka jest zarówno reakcją na rzeczywistość, jak i na pragnienia. W niej to, co zewnętrzne: warunki polityczne, ekonomiczne, społeczne, łączy się z wewnętrznymi przeżyciami i pragnieniami. Nawet w starciu z ograniczeniami możliwy jest wzlot ponad siebie, ponad wszystko.

Można krzyczeć do utraty tchu, jak Marina Abramović.


 Marina Abramović, Uwalnianie głosu, 1975/1994 r.

Artystka uwalniała się od „jestem”. Poświęcała ciało, popadając w różne stany, aż do granic wyczerpania. Ona odczuwała swoje dzieło zmysłowo, w ekstazie wyzwalania i cierpienia. W działania tego typu wpisana jest szczerość i prawda emocjonalna. „Twórcze” zamienia się w „destrukcyjne”, a może zawsze takie było? Jednak artystyczne działanie daje skrzydła.


 Zbigniew Rogalski, Powietrze, 2007 r.

Ono unosi poza ciało i poza świadomość. Patrząc na ten obraz, wyobrażałam sobie, jak dłonie doświadczają miękkiej gładkości piór, przesuwając się po skrzydłach w ślad za wzrokiem. To jest inny wymiar rzeczywistości, pełen barw, przechodzących jedna w drugą, tętniących w oczach. Latanie jest możliwe dzięki sztuce – i to w każdą przestrzeń, jakiej się zapragnie. Ekspozycja w „ms2” jest na to znakomitym dowodem.

Fotografie dzieł wykonała Barbara Barska.

Wystawa trwa do 30 czerwca 2013. Więcej informacji można znaleźć tutaj > http://msl.org.pl/pl/wydarzenia/korespondencje-sztuka-nowoczesna-i-uniwersalizm/

© www.artystycznestrony.pl i Marta Motyl